Состояние Новый
Счет-фактура Я выставляю счет-фактуру НДС
Язык издания польский
Название Bogini Atvatabaru
Автор William R. Bradshaw
Издательство inne (Berger/Deuter)
Обложка мягкая
Материал бумажная книга
Год выпуска Две тысячи двадцать пять
Состояние упаковки оригинальные
Количество 40 штук
Bogini Atvatabaru
Historia odkrycia świata wewnętrznego
Autor publikacji: William R. Bradshaw
UNIKAT. Dzieło nigdy nie wydane w Polsce.
Mikro nakład do nabycia tylko na Allegro.
-
Jedna z najwspanialszych powieści filozoficzno-fantastycznych XIX wieku. Bogini z Atvatabaru opowiada o wyprawie amerykańsko-brytyjskiej, która dociera do wnętrza Ziemi – świata o własnym słońcu, duchowej cywilizacji i nauce przekraczającej granice poznania. To nie tylko wizja geogrfiaczna, lecz mistyczna przypowieść o naturze boskości i ewolucji człowieka ku światłu. Dzieło Bradshawa zaszczepiło w czytelnikach pragnienie dotarcia tam, dokąd rządy nie chcą, by ktokolwiek dotarł. Zadziwiające podobieństwa do relacji Olafa Jansena czy tajemnic manuskryptu Voynicha czynią z tej książki zagadkę większą niż sama Atlantyda. To pozycja, która każdy poszukiwacz prawdy powinien znać – hymn o nieśmiertelnej ciekawości ducha i odwadze poznania tego, co zakazane.
William Richard Bradshaw w Bogini Atvatabaru opisał cywilizację żyjącą po drugiej stronie skorupy ziemskiej – świat przepełniony światłem, duchową technologią i niepojętą florą. Czytając jego powieść, a potem patrząc na Manuskrypt Voynicha, trudno oprzeć się wrażeniu, że mówimy o tym samym miejscu. Nieznane rośliny Voynicha przypominają roślinność Atvatabaru: biologiczne, a zarazem eteryczne, jakby rosły w świetle zamiast w glebie. Ich łodygi są spiralne, kwiaty geometryczne, a korzenie łączą się z gwiazdami – dokładnie tak, jak Bradshaw opisywał drzewa, które pną się ku niebu i zakwitają światłem dusz.
Na stronach manuskryptu kobiety zanurzone w wodzie przypominają Adeptki Nieśmiertelnej Energii z Atvatabaru – istoty pośrednie między ciałem a duchem, kąpiące się w substancji życia. Ich nagość nie ma w sobie nic z erotyki – to czystość energetyczna, symbol przejścia duszy przez kolejne sfery istnienia. Te same kobiece postacie spotykamy u Bradshawa, gdzie służą jako kapłanki odrodzenia, a ich ciała są naczyniami światła.
Wreszcie układy gwiazd i sfer w Manuskrypcie – koliste, koncentryczne, jakby przedstawiały niebo wewnętrznego świata, nie firmamentu zewnętrznego. Czyż nie są to poszlaki prowadzące między innymi do Atvatabaru?
W obu światach – Voynicha i Bradshawa – obecna jest ta sama idea wędrówki dusz. W Bogini Atvatabaru dusza jest energią, która po śmierci ciała powraca do Sfery Nieśmiertelnych, aby przejść dalszą ewolucję.
W Manuskrypcie Voynicha widzimy ten sam motyw: postacie ludzkie w ruchu spiralnym, wznoszące się ku gwiazdom, wchodzące w kręgi, jakby uczestniczyły w procesie oczyszczania lub transformacji. Nie są to sceny religijne, lecz kosmologiczne – przedstawiają prawa przemiany energii w formie symboli biologicznych i geometrycznych.
W obydwu dziełach mamy do czynienia z wiedzą, którą można nazwać astralną fizyką: zrozumieniem, że duch, światło i materia są trzema aspektami jednej substancji. Bradshaw opisał to językiem science-fiction, Voynich – językiem symboli, lecz treść jest ta sama: poznanie duszy poprzez naukę światła.
Żaden język nie pasuje do zapisu Manuskryptu Voynicha. Nie przypomina łaciny, greki, arabskiego, sanskrytu, żadnego znanego alfabetu. A jednak jego rytm, powtarzalność i proporcja wskazują, że nie jest to przypadkowy szyfr. To język spójny, ale nieludzki – język, który wydaje się organiczny, jakby sam wyrastał z rytmu przyrody.