1. Электроника
  2. ЭЛЕКТРОНИКА и бытовая ТЕХНИКА
  3. Оборудование аудио для дома
  4. Усилители и связанные с ними
  5. Усилители мощности

KRELL FPB 200 HiEND STEREOFONICZNY WZMACNIACZ MOCY MADE IN USA



#товара: 18116739002

Все товары продавца: AcousticEnd

Состояние Бывший в употреблении

Счет-фактура Я выставляю счет-фактуру НДС, маржа

Бренд Крелл

Модель FPB 200

Количество каналов Четыре

Выходная мощность 4Ω 200 В

Выходная мощность 8Ω 400 В

EAN (GTIN) 5906551256369

Код производителя FPB 200

черный

серый

Количество 1 штук

  • Количество

  • Проблемы? Сомнения? Вопросы? Задайте вопрос!

    Krell FPB 200 – pełnowymiarowy hi-end za rozsądne pieniądze

    Krell FPB 200 to jeden z tych wzmacniaczy, które bez żadnej przesady można nazwać końcówką mocy z absolutnie najwyższej półki. To konstrukcja z czasów, kiedy Dan D’Agostino projektował urządzenia bez kalkulatora księgowego za plecami: pełna klasa A (z inteligentnym sterowaniem biasem), ogromne rezerwy prądowe, w pełni zbalansowana topologia i zapas mocy, przy którym większość kolumn na rynku zaczyna po prostu ćwiczyć dyscyplinę i posłuszeństwo.

    To nie jest „kolejny dobry wzmacniacz”. To jest narzędzie referencyjne – takie, przy którym naprawdę można porównywać kolumny, źródła, nagrania, a nie zastanawiać się, czy elektronika nadąża. A co najważniejsze: na dzisiejszym rynku wtórnym do ok. 20 000 zł bardzo trudno znaleźć coś, co chociaż zbliża się do tego poziomu brzmienia i zapasu prądu.

    Konstrukcja i technikalia – dlaczego to jest prawdziwy hi-end

    FPB w nazwie oznacza Full Power Balanced. To nie marketingowe hasło, tylko opis realnej architektury. Wzmacniacz pracuje w pełni zbalansowanie od wejścia aż do wyjścia – od różnicowych stopni wejściowych, przez sekcję wzmocnienia prądowego, aż po końcówki mocy. Oznacza to minimalną podatność na szumy, interferencje i zakłócenia, a przy okazji bardzo wysoką odporność na trudne, reaktancyjne obciążenia głośnikowe. Krell od lat słynie z tego, że ich końcówki „nie widzą” spadków impedancji – FPB 200 jest tego modelowym przykładem.

    Moc nominalna FPB 200 to 200 W na kanał przy 8 Ω, 400 W przy 4 Ω i 800 W przy 2 Ω, przy pracy w klasie A wspieranej przez firmowy system Sustained Plateau Bias II

    Krell nie stosuje tu typowego „ślizgania się” biasu czy adaptacyjnych sztuczek, tylko inteligentne, mikroprocesorowe zarządzanie kilkoma poziomami biasu – tak, aby wzmacniacz pozostawał realnie w klasie A w całym normalnym zakresie odsłuchu, a jednocześnie nie zamieniał się w grzejnik centralnego ogrzewania. Przy typowych głośnościach i kolumnach wzmacniacz pracuje jak klasyczny, pełnokrwisty „A-kowiec”, ale gdy dostaje sygnały impulsowe o dużej amplitudzie, płynnie wchodzi na wyższe plateau prądowe.

    Zasilanie to osobny rozdział. W środku mamy ogromny transformator toroidalny o wielkiej mocy, kilka sekcji wtórnych z osobnymi prostownikami oraz baterię kondensatorów filtrujących o łącznej pojemności liczonej w dziesiątkach tysięcy mikrofaradów na kanał. Krell od lat słynie z bardzo niskiej impedancji wewnętrznej zasilacza i potężnej zdolności oddawania prądu chwilowego – FPB 200 nie jest wyjątkiem. To właśnie dlatego ten wzmacniacz bez wysiłku panuje nad wooferami 30–38 cm, elektrostatach czy trudnych wielodrożnych kolumnach, nie wpadając w kompresję i nie gubiąc kontroli przy żadnym poziomie głośności.

    Parametry katalogowe potwierdzają to, co słychać: pasmo przenoszenia 20 Hz – 20 kHz z tolerancją +0,0 / –0,05 dB oraz rozszerzone pasmo 0,1 Hz – 240 kHz (–3 dB), wzmocnienie 26,4 dB, zniekształcenia harmoniczne rzędu 0,02% przy 1 kHz i ok. 0,06% przy 20 kHz, szum własny na poziomie ponad 110 dB odstępu sygnału od szumu.([StereoBuyers.com][1]) Innymi słowy – to wzmacniacz, który niczego nie koloruje, nie kompresuje i nie zaciera detali.

    Fizycznie FPB 200 to potężny klocek – szerokość standardowa 19 cali, głębokość ok. 43 cm, wysokość ok. 26 cm, waga w okolicach 40–41 kg.([StereoBuyers.com][1]) Radiatory boczne zajmują praktycznie całą długość, front jest ascetyczny, z typową dla Krella „piramidą” kontrolek LED sygnalizujących stan biasu i pracy. Z tyłu znajdziemy komplet wejść zbalansowanych XLR, niezbalansowanych RCA oraz znakomite zaciski głośnikowe, które pewnie trzymają nawet bardzo grube przewody. W praktyce to wzmacniacz, który raz ustawiony na swoim miejscu raczej już go nie zmienia – nie jest to sprzęt do ciągłego przekładania i zabawy.

    Brzmienie ogólne – siła, spokój, absolutna kontrola

    Charakter FPB 200 można opisać kilkoma słowami: żelazna kontrola, gładkość, pełnia, brak nerwowości. To nie jest wzmacniacz, który stara się zwrócić na siebie uwagę podbiciem skrajów pasma czy sztucznym rozjaśnieniem. Raczej buduje wrażenie totalnej swobody – jakby miał niewyczerpany zapas mocy i prądu, a do tego bardzo niskie zniekształcenia w całym paśmie.

    Bas jest wzorcowy: głęboki, sprężysty, z bardzo wyraźnym atakiem i krótkim wybrzmieniem. Krell ma tę charakterystyczną cechę, że „łapie” membrany za kark i nie pozwala im się rozlewać. Uderzenie stopy perkusji, kontrabas grany smyczkiem czy syntezator o niskiej częstotliwości – wszystko ma tu masę, ale nigdy nie zamienia się w dudnienie.

    Średnica jest neutralna, z lekką tendencją do gęstości – nie jest to „kliniczna” szkoła brzmienia, raczej naturalna, pełna barw prezentacja wokali i instrumentów akustycznych. Głos ludzki ma odpowiednią objętość, nie chudnie przy głośniejszym odsłuchu, fortepian ma masę i skalę, smyczki nie syczą, choć zachowują pełnię szczegółów.

    Góra pasma w FPB 200 jest bardzo łagodna w sensie braku ostrości, ale jednocześnie szczegółowa. To typowy Krell: żadnej ziarnistości, żadnej szklistości, tylko gładka, otwarta prezentacja talerzy perkusyjnych, blach, cyknięć, szmerów sali nagraniowej. Z dobrym źródłem i porządnym nagraniem można usłyszeć drobne niuanse w pogłosach czy oddechach wokalisty – ale bez wrażenia analitycznego rozbierania muzyki na części.

    Teraz to, co najważniejsze: jak FPB 200 współpracuje z konkretnymi kolumnami.

    Dali Megaline – kontrola gigantów

    Dali Megaline (szczególnie wersja III) to kolumny, które z większości wzmacniaczy robią widowisko p.t. „walka Dawida z Goliatem”. To przetworniki o ogromnej powierzchni promieniowania, wymagające zarówno prądu, jak i stabilności przy niskiej impedancji. Z FPB 200 dzieje się coś bardzo charakterystycznego: kolumny znikają, zostaje tylko ogromna, swobodna scena.

    Bas schodzi bardzo nisko, ale jest znakomicie trzymany w ryzach – nie ma ani cienia „buczenia”, nawet przy głośnym odsłuchu dużych składów symfonicznych czy elektroniki z potężnym dołem. Wokale unoszą się w przestrzeni między liniami głośnikowymi, a scena w głąb jest na poziomie dobrych systemów wielokrotnie droższych. Krell nie podkreśla żadnego fragmentu pasma, raczej pozwala Megalinom „oddychać” – pokazując pełnię ich możliwości bez narzucania własnego charakteru. To zestawienie, w którym naprawdę trudno wskazać słaby punkt.

    Jamo Oriel – masa, skala, spokój

    Jamo Oriel to kolejna kolumna, która kocha prąd. Z wieloma wzmacniaczami potrafi zagrać efektownie, ale przy naprawdę dużych poziomach głośności zaczyna brakować kontroli. Z FPB 200 tego problemu nie ma.

    Bas jest fenomenalnie dyscyplinowany – czuć masę obudów, ale nie słychać ich rezonansów. Średnica jest odrobinę bardziej nasycona niż w przypadku Dali, co daje bardzo przyjemny efekt na rocku, fusion i gęstych aranżacjach. Góra jest aksamitna, bez śladu szorstkości. Krell z Orielami daje brzmienie monumentalne, ale jednocześnie bardzo poukładane – żadnego chaosu, nawet przy najbardziej wymagających nagraniach.

    JBL Ti 250 i JBL Ti 5000 – amerykańska dynamika pod pełną kontrolą

    Seria Ti od JBL to kolumny, które świetnie reagują na moc i prąd. Z tańszymi wzmacniaczami potrafią być ostre, a bas bywa nieco rozlazły. Krell FPB 200 pokazuje, co te konstrukcje potrafią naprawdę.

    Ti 250 zyskują na precyzji basu i spójności średnicy. Rock, metal, muzyka elektroniczna – wszystko brzmi z potężnym uderzeniem, ale bez drażniącej ostrości. Ti 5000, jako konstrukcja bardziej rozbudowana, odwdzięcza się jeszcze większą skalą dźwięku. Krell trzyma je w ryzach od samego dołu do najwyższych rejestrów – scena jest szeroka, wysoka, a źródła pozorne dokładnie lokowane. To zestawienia, w których FPB 200 pokazuje swój charakter: ogromna dynamika makro i mikro, ale podana z kulturą, nie jak „pompka” do basu.

    Dali Grand i Dali Skyline 2000 – duńska finezja, amerykański prąd

    Dali Grand to kolumny o bardzo muzykalnym charakterze, świetne do jazzu, klasyki, wokali. Z FPB 200 ich naturalna barwa dostaje dodatkowy fundament. Bas jest lepiej kontrolowany, średnica zyskuje na przejrzystości, a góra staje się jeszcze bardziej swobodna. To zestawienie dla kogoś, kto lubi długie odsłuchy bez zmęczenia – nawet przy dużych poziomach głośności.

    Dali Skyline 2000, jako konstrukcja dipolowa, z otwartą przegrodą i wstęgą, pokazuje inną stronę Krella. Tu najważniejsza jest przestrzeń. FPB 200 pozwala Skyline’om zbudować ogromną, trójwymiarową scenę – dźwięk odrywa się całkowicie od kolumn, znikają jak dobre elektrostaty. Bas, mimo braku klasycznej skrzyni, jest zaskakująco mocny i szybki – Krell idealnie kontroluje ruch membran w otwartej konfiguracji. Wysokie tony z wstęgi są aksamitne, bez cienia agresji. To jedno z tych połączeń, które można spokojnie nazwać synergicznym.

    Martin Logan Monolith i Quad ESL 63 – prawdziwy test dla wzmacniacza

    Elektrostaty są bezlitosne. Monolith i Quad ESL 63 potrafią obnażyć każdą nerwowość, szorstkość czy brak kontroli na dole pasma. FPB 200 radzi sobie z nimi wzorowo.

    Z Martin Logan Monolith Krell daje przede wszystkim poczucie pełnej kontroli nad panelem i sekcją basową. Dół jest zwarty, szybki, bez „podciągania” środka pasma. Średnica – domena elektrostatów – pozostaje fantastycznie czysta, a Krell nie dodaje od siebie ani grama szklistości. Góra jest otwarta, scena głęboka, a lokalizacja źródeł pozornych bardzo precyzyjna.

    Quad ESL 63 to bardziej „kameralna” prezentacja, ale FPB 200 daje tym panelom coś, czego często im brakuje – poczucie swobody dynamicznej. Nagle okazuje się, że te kolumny potrafią zagrać nie tylko pięknie, ale i zaskakująco swobodnie w skali, jeśli tylko dostaną wzmacniacz, który ich nie dławi.

    Pioneer HPM-150, Dali 40 SE, Dynaudio Contour 3.3, JMlab Electra 915 – stare i nowe szkoły brzmienia

    Pioneer HPM-150 to klasyczna, duża kolumna z epoki „złotych lat” japońskiego audio. Z wieloma wzmacniaczami potrafi być trochę rozmiękczona na basie i lekko podkoloryzowana w średnicy. FPB 200 porządkuje ten obraz: dół pasma staje się szybszy i bardziej czytelny, średnica zyskuje na przejrzystości, a góra jest mniej nerwowa. Jednocześnie Krell nie zabija charakteru HPM-150 – dalej mamy ten duży, pełny, lekko „koncertowy” dźwięk, tylko bardziej kontrolowany.

    Dali 40 SE – konstrukcja perfekcyjna ale  z FPB 200 z FPB 200 wchodzi na wyższy poziom w zakresie kontroli basu i separacji planów. Głos ludzki dostaje jeszcze lepszą artykulację, a scena rozciąga się szerzej. Ten wzmacniacz po prostu idealnie „klei” się z Dali, bo zachowuje ich naturalną barwę, a dodaje im mięśni.

    Dynaudio Contour 3.3 i JMlab Electra 915 to kolumny, które lubią wzmacniacze wysokoprądowe i szybko pokazują, czy elektronika „dociąga” do ich możliwości. FPB 200 ma tu pole do popisu: Dynaudio przestają być „trudne”, bas jest kontrolowany i punktowy, średnica neutralna, góra pełna szczegółów, ale nieostrygowa. Electry 915 zyskują natomiast na gładkości góry – tweeter JMLab potrafi być wymagający wobec wzmacniacza, tutaj jednak dostaje czysty, stabilny sygnał bez ostrych krawędzi. W obu przypadkach Krell daje wrażenie systemu kompletnie niewysilonego.

    Muzycznie – od kameralistyki po ciężki rock

    Patrząc czysto muzycznie, FPB 200 ma jedną wielką zaletę: nie „zamyka się” na żaden gatunek.

    Jazz – kontrabas, fortepian, blachy perkusji – brzmi naturalnie, bez podbijania środkowego basu. Słychać fakturę strun, pudło rezonansowe, szmer szczotki na werblu.

    Klasyka – od kwartetu smyczkowego po duży orkiestralny aparat – korzysta z ogromnej dynamiki i bardzo dobrej kontroli sceny. Przy Mahlerze czy Beethovenie wzmacniacz nie wpada w kompresję, nawet gdy orkiestra wchodzi w pełny tutti.

    Rock i metal – tu wychodzi na jaw basowa siła Krella. Stopa i bas są punktowe, nie zamieniają się w jedną kulę, nawet przy mocno skompresowanych realizacjach. Gitary mają masę i teksturę, wokal nie ginie w miksie.

    Elektronika – analogowe syntezatory, głęboki subbas, transowe struktury – FPB 200 trzyma to wszystko w żelaznych ryzach. Można grać naprawdę głośno, a system dalej pozostaje czysty i bez zniekształceń słyszalnych.

    Najlepszy stosunek jakości do ceny do 20 000 zł

    Patrząc na dzisiejszy rynek, można bez ryzyka stwierdzić: w budżecie do ok. 20 000 zł na rynku wtórnym bardzo trudno znaleźć wzmacniacz, który dorówna FPB 200 pod względem połączenia:

    – realnej klasy A z ogromnym zapasem prądu,

    – pełnej topologii zbalansowanej,

    – możliwości wysterowania praktycznie dowolnych kolumn,

    – neutralności i kultury brzmienia,

    – jakości wykonania i trwałości.

    Większość nowych konstrukcji w tej cenie oferuje kompromisy: słabsze zasilanie, klasę AB o mniejszym biasie, gorsze parametry przy niskiej impedancji. FPB 200 to „prawdziwy Krell” z czasów, gdy ta marka była synonimem bezkompromisowego hi-endu – i to słychać przy każdym odsłuchu.

    Krell FPB 200 to końcówka mocy, którą można uczciwie nazwać wzmacniaczem docelowym. W połączeniu z topowym preampem i dobrym źródłem tworzy system, który nie ogranicza żadnych kolumn: od elektostatów Quad ESL 63, przez liniowe Dali Megaline i Skyline 2000, po klasyczne JBL-e, Dynaudio czy dużego Pioneera HPM-150. W każdym z tych zestawień zachowuje ten sam charakter: absolutną kontrolę, gładkość, pełnię barw i brak jakiejkolwiek nerwowości.

    Jeśli szukasz wzmacniacza do systemu, który ma być narzędziem pracy, referencją do testów kolumn i źródeł, a jednocześnie maszyną do czystej przyjemności słuchania – FPB 200 jest jednym z najbardziej sensownych wyborów. Do 20 tysięcy złotych trudno wskazać konstrukcję, która zaoferuje więcej realnego hi-endu za te pieniądze.

    Na obudowie są minimalne drobne ślady u powstałe poprzez standardowe używanie .

    Z odległości 1m wszystko wygląda doskonale, ślady w postaci drobnych zarysowań widać tylko z bliska i trzeba się przyglądać .

    Zdjęcia pokazują  dokładnie sprzęt który jest przedmiotem tej oferty.

    Dane techniczne Krell FPB 200

    1. Moc wyjściowa (każdy kanał, stereo):

    – 200 W przy 8 Ω.

    – 400 W przy 4 Ω.

    – 800 W przy 2 Ω.

    Komentarz: To oznacza, że FPB 200 ma ogromny zapas prądowy — potrafi napędzić wymagające kolumny oraz kolumny o niskiej impedancji. Tak duże wartości przy 4 Ω i 2 Ω są rzadkością w klasycznych końcówkach tego typu. W praktyce daje to pewność dynamiczną, kontrolę nad głośnikami i możliwość twardszego traktowania odsłuchu.

    2. Pasmo przenoszenia:

    – 20 Hz – 20 kHz +0,0 / -0,05 dB

    – 0,1 Hz – 240 kHz +0,0 / -3,0 dB

    Komentarz: Pasmo bardzo szerokie — wypełnia cały zakres słyszalny z dużym zapasem. Szerokie pasmo daje lepszą dynamikę, lepsze przejścia transjentów, mniej ograniczeń filtrujących. W systemie audio referencyjnym to ważny parametr — FPB 200 daje „otwarte drzwi” w górę i w dół.

    3. Zniekształcenia THD (Przy 1 kHz i 20 kHz):

    – 1 kHz < 0,02% ([maldesigns.ca][3])

    – 20 kHz < 0,06% ([maldesigns.ca][3])

    Komentarz: Bardzo niski poziom zniekształceń sugeruje, że wzmacniacz pracuje z dużą kulturą i minimalizuje własne „odciski” w dźwięku — szczególnie istotne, jeśli system ma być transparentny.

    4. Wzmocnienie (Gain): 26.4 dB

    Komentarz: Wzmocnienie określa, jaki poziom sygnału wejściowego wymagany jest do osiągnięcia pełnej mocy. 26.4 dB to wartość typowa dla topowych końcówek — ważne dla dopasowania z przedwzmacniaczem.

    5. Czułość wejścia (Input Sensitivity) i impedancja wejściowa (Input Impedance):

    – Czułość: 1.92 V rms (typ)

    – Impedancja wejściowa: 100 kΩ

    Komentarz: Dobra czułość pozwala na współpracę z wysokiej klasy przedwzmacniaczami bez konieczności dużego podbijania poziomu sygnału, a wysoka impedancja wejściowa minimalizuje obciążenie źródła.

    6. Wymiary i waga:

    – Wymiary: 19 in (≈ 48,3 cm) szerokość × 10.2 in (≈ 25,9 cm) wysokość × 16.9 in (≈ 42,9 cm) głębokość.

    – Waga: ~40.9 kg (Unit only) / ~48.6 kg shipped dla FPB 200c wersji.

    Komentarz: To duża, ciężka konstrukcja — co samo w sobie wiele mówi: masywny transformator, solidna obudowa, wysoka stabilność termiczna i mechaniczna. W systemie referencyjnym to atut — lepsze zasilanie, mniejsze wibracje, chłodniejsze działanie.

    7. Zużycie energii:

    – Tryb standby: ~60 W

    – Tryb pracy (idle): ~175 W

    – Max moc: ~1,700 W dla FPB 200.

    Komentarz: Pokazuje, że wzmacniacz znajdzie się w warunkach wysokiego poboru prądu — ważne, by mieć dedykowane zasilanie i dobrą instalację elektryczną.

    8. Topologia, technologie:

    – Full Power Balanced (cały tor bilansowany, od wejścia do głośników)

    – Krell Current Mode, zasilanie stabilizowane, Sustained Plateau Bias II (prawdziwa klasa A do pełnej mocy z ograniczonym produkowaniem ciepła)

    Komentarz: To kluczowe technologie Krella — dzięki nim wzmacniacz nie tylko daje moc, ale robi to w bardzo przewidywalny, stabilny, wysokiej klasy sposób. Dla audiofila pracującego z kolumnami high-endowymi to ogromna przewaga.

    Корзина 0